/tarcze legionow.djvu

			II I
J 

 
, 


\
 



i 


, 

 
r 


. 



 



' 
J 


.. 


Ja. 


A . 


. 



 


., 


., 


. 


. 



II I
J 

 
, 


\
 



i 


, 

 
r 


. 



 



' 
J 


.. 


Ja. 


A . 


. 



 


., 


., 


. 


. 



-+ 



-+ 



-- .-- 
 
-, l 
 ł 4 \.. 

 
 
 


, 
TARCZE LEGIO NO W 



-- .-- 
 
-, l 
 ł 4 \.. 

 
 
 


, 
TARCZE LEGIO NO W 



- 


TAR C E 
, 
LEGIONOWI 
1914-1917 


KRAKÓW 1917 
DEPARTAMENT ORGANIZACYJNY N. K. N. 
WYDAŁO CENTRALNE BIURO WYDAWNICTW 
N. K. N. 



OPRACOWAŁ I PRZEDMOWĄ ZAOPATRZYŁ MIECZYSŁAW 
OPAŁEK. - OKŁADKA RYSUNKU A. S. PROCAJŁOWICZA. 
DRUKARNIA LUDOWA W KRAKOWIE. - MARZEC 1917. 



O bok "rycerzy w zbroi", smukłych kolumn i obelisków, powstały 
tarcze dla ulżenia doli nieprzeliczonych zastępów ofiar wojennej 
tragedyi. Gdy jednych siecze wśród rowow strzeleckich i drutów 
kolczastych bezlitośnie śmierć, drugim dola wdowia i sieroca szare 
dni gotuje, których słońce uśmiechu nie złoci, a jeno kir smutku 
i żałoby pociemnia. O ileż straszniejsza ta dola, gdy udziałem jej 
staje się już nie tylko żal po stracie ukoehanych i bliskich, lecz na 
domiar złego jeszcze nędza i niedostatek I 
Na szczęście, mimo całej okropności wojny, mimo - jakby się zda- 
wać mogło - stępienia uczuć, pali się w głębiach dusz ludzkich 
niezmącony i czysty promyk bliźniej miłości i szlachetnego altruizmu. 
To są te czułe struny ludzkich serc, a stwierdzić trzeba, że oddawna 
nie drgnęły one z taką mocą i czystością tonu, jak obecnie. Bo nie- 
szczęście chadza dziś po świecie jako wyolbrzymiały groźny cień 
wielkiej tragedyi, z szerokim chadza gestem i żniwo zbiera obfite, 
jak rzadko. W wojennych to jeno bywa czasach, bywało też kiedyś da- 
wniej, w ponure dni morowej zarazy, owej, jak ją mienią relacye 
kronikarzy, "czarnej śmierci". 
Wyolbrzymiały groźny cień wielkiej tragedyi pada dziś na dusze 
wszystkich. Brzemię wojny każdy odczuwa. I dlatego żołnierz-inwalida 
z protezą budzi dziś więcej współczucia, aniżeli kaleka w czasach 
pokojowych. Dlatego kirem zakwefione wdowy i małych sierót bez- 
mowna biedna dola, staje się dziś właśnie bardziej wymowną i żywiej 
aniżeli kiedykolwiek odczutą. A w ślad za tern rodzi się pospólny 
Inasowy odruch w kierunku pomocy i ulgi dla wszystkich tych, co 
z pomiędzy nieszczęśliwych naj nieszczęśliwsi. 
Idea "żelaznych rycerzy" i tarcz wyrosła w Austryi podczas obecnej 
wojny. Pomysłu do obijania pewnych objektów gwoździami nastrę- 
czył pono pamiątkowy zabytek średniowiecznego Wiednia t. zw. "Stock 
im Eisen" . Gw pień w żelazie znajduje się po dziś dzień przy jednej 
z pryncypalnych ulic stolicy. Gadatliwa wieść gminna różne prawi 
dziwa o zabytku. Najbardziej rozpowszechnione wśród ludu podanie 
kazało pewnemu czeladnikowi ślusarskiemu wejść w zmowę z szata- 
nein. Przy jego pomocy wykonał ślusarczyk swój zdumiewający maj- 


7 



stersztyk. Oto opasał pień drzewa żelazną obręczą i w taką opatrzył 
ją kłódkę kunsztowną, że nikt jej nie zdołał otworzyc. Na zatratę 
jednak skazał temsamem duszę. Prawo zwyczajowe w cechu ślusarzy 
wiedeńskich przekazało podobno wychodzącym z Wiednia na wędrówkę 
towarzyszom, by w pień drzewa przy opuszczaniu miasta gwóźdż 
wbili, krótką odmawiając przytem modlitwę za duszę nieszczęśnika. 
W ten sposób z biegiem lat zabytkowy pień drzewa okrył się żelazną 
powłoką. 
Pomieszczony dziś w specyalnie na ten cel urządzonej niszy, w na- 
rożniku jednego z pięknych domów w pobliżu tumu św. Szczepana, 
nastręczył też "pień w żelazie" pomysłu, jak wzniosłe cele pomocy 
dla otiar wojny realizować. . 
Myśl poruszona w prasie wiedeńskiej znalazła poklask ogolny. Zywo 
zakrzątano się w stolicy naddunajskiej około pięknego dzieła i nie- 
długo stanął w pobliżu pomnika Schwarzenberga "rycerz w żelazie" 
("Wehrmann im Eisen"). Akcya podobna rozwinęła się i po innych 
miastach austryackich. Gdzie wzgląd bądźto na znaczniejsze koszta, 
bądź też na niezbyt wysoką cyfrę mieszkańców nie zalecał rzeźby 
figuralnej, tal11 celom zbiórki publicznej służyć miały 
kromniejsze 
t " 
" arcze . 


Idea tarczy zawitała do Galicyi w połowie roku 1915. Bez rozgłosu
 
cicho i skromnie przygotowała w czerwcu tegoż roku Liga kobiet 
w Nowym Targu swą tarczę, przeznaczając dochód z niej na wdowy 
i sieroty po legionistach. U podnóża wyniosłych Tatr wbito pierwsze 
gwoździe, sporządzono ów pierwszy w kraju naszym symbol, a za- 
razen1 widomy znak ofiarności publicznej na wzniosłe cele. 
Tymczasem zbliżała się pierwsza rocznica powstania Naczelnego Ko- 
Initetu Narodowego w dniu 16 sierpnia 1914. Przygotowywano uro- 
czysty obchód w Krakowie, a jednym z głównych jego punktów 
miało być odsłonięcie kolumny Legionów na malowniczym rynku 
krakowskim, Inicyatywa do wzniesienia symbolicznego monumentu 
wyszła od radcy miejskiego p. Witolda Ostrowskiego. Dzięki też jego 
niestrudzonej energii pomysł doprowadzono bez przeszkód do skutku 
Kolumnę odsłonięto uroczyście w dniu 16 sierpnia 1915, a obowiązek 
dalszego prowadzenia akcyi powierzył Naczelny Komitet Narodowy 
utworzonen1U "Kolnitetowi KoluIl1ny Legionów" pod przewodnictweln 
inicyatora. 


, ) 
, .. 



Oto odezwa Konlitetu wydana w dniu 6 października 1915 r. 
"Rodacy! KOlnitet Kolulnny Legionów w Krakowie zwraca sitt do 
Was z apelenl, by każdy z Was przyjął udział w wielkim akcie ofiar- 
ności na rzecz wdów i sierót po poległych legionistach. Składając 
datek na cel tak wzniosły i szlachetny, dajemy równocześnie wyraz 
tej miłości głębokiej, na jaką u wszystkich nas zasłużyli legioniści, 
ten kwiat Narodu, jego duma i chwała. 
Krew ich skropiła bujnie ziemię polską i obcą, a skony chwalebne 
poległych, nowy pomnik budują polskiej cnocie rycerskiej. 
Za to wszystko, za krew i śmierć bohaterską, za dary zdrowia i ży- 
cia z ich strony, my grosz zaledwie dać mamy. Tak to niewiele, wobec 
tej hojności, z jaką oni daninę krwi, życia i egzystencyi nierzadko 
swych rodzin, składali na ołtarzu Polski! 
Nie ociągajmy się! Każdy niech złoży ofiarę i ma to wewnętrzne za- 
dowolenie, że spełnił święt[1 powinność. 
Zwracamy się z gorącym apelem do Instytucyi, Towarzystw, Korpo- 
racyi i Szkół w całym kraju, do wszelkich zrzeszeń polskich na emi- 
gracyi, by zechciały poprzeć usiłowania Komitetu, 
Już dziś błyszczą na Kolumnie gwoździe z nazwiskami ofiarodawców, 
ktorzy nie szczędzili grosza i zasilili większą kwotą fundusz dla wdów 
i sierót po legionistach, 
Oby gwoździ tych było jak najwięcej! Obita nimi Kolumna, wyryte 
na gwoździach nazwiska - dokumentem wszak będą ofiarności i pa- 
tryotyzmu społeczeństwa czasu tej wojny światowej. Zastanowią one 
kiedyś, po latach dziejopisa, a czcią głęboką przepełnią serca poto- 
Innych dla przodków... 
Złóżmy dowody miłości dla leg'ionistów! 
Niech z dnia na dzień rośnie i pomnaża Się grosz oliarny dla wdów 
i sierót po legionistach! 
A Kolumna ufundowana na trwałych i silnych podstawach ofiarno- 
ści całej Polski - niech zyska walory wielkiego Daru Narodowego!" 
Odzew komitetu nie pozostał bez echa. Wyniosły trzon kolumny ob- 
siała obficie hojna dłoń ofiarodawców gwoździami, sypnęła garścią 
pełną i niejedną, jak ziarnem posiewu, z którego wyrość musi plon 
bogaty, by niedostatku nie było i łez... 
Dziś fundusz kolumny wynosi sto dziesięć tysięcy. Nienaruszony on 
jeszcze i niezamknięty . Jest ideą i ambicyą Kornitetu, by stał się 
w przyszłości podwaliną wielkiej jakiejś fundacyi. Forma jej nieznana 
jeszcze i nie postanowiona. Może będzie to wielki zakład wychowa- 


( ) 



wczy dla sierót po legionistach, który za zadanie weźmie sobie oddać 
do usług młodej Ojczyźnie i Królowi obywateli swiatłych i szlache- 
tnych, wszczepiać myśl ojców, co ginęli na polach sławy w ich potom- 
stwo - myśl wielką i świętą, zaszczytnej i sercu miłej służby dla Oj- 
czyzny - Państwa Polskiego... 
Tak pojęty cel tłumaczy w zupełności wstrzemięźliwość Komitetu Ko- 
lumny w wydawaniu grosza i spotkać się winien chyba z ogólnym 
aplauzem. 


Zapał i zainteresowanie z jakiemi ogół obywateli krakowskich powi- 
tał Kolumnę I...egionów, stały się dla Naczelnego Komitetu Narodo- 
wego dobrym prognostykiem, że akcya podobna przeniesiona na 
grunt innych miast galicyjskich, wyda równie piękne rezultaty. Akcyę 
tę po'...vierzono Departamentowi Organizacyjnemu N. K. N., który na 
referenta tej sprawy desygnował autora niniejszego zarysu. Przy po- 
mocy odezw i okólników zainteresowano w krótkim czasie patryoty- 
czną ludność Galicyi i akcya święcić poczęła niedługo pożądane re- 
zultaty. Szybko mnożyć się poczęły na prowincyi tarcze Legionow, 
tern szybciej, że Departament Organizacyjny N. K. N licząc się z bra- 
kiem fachowych sił na prowincyi, podjął się miastom poszczególnym 
dostarczac tarcze gotowe, wykonane w Krakowie. Ułatwienia ze 
strony Departamentu szły jak najdalej. Dość wspomnieć, że prócz 
tarcz, dostarczano na żądanie Komitetów wszelkich druków, jak ode- 
zwy, afisze, kwity pamicltko",
e, pocztówki z wizerunkiem tarczy, 
a także gwoździe do obijania tarcz. 
Jednem z pierwszych. które na skutek apelu Naczelnego Komitetu 
Narodowego tarczę ufundowało, było miasteczko, leżące na samych 
krańcach wschodniej Galicyi, w pJbliżu linii bojowej - Sniatyn. Stam- 
tąd przysłano we wrześniu 1915 r. rysunek, przedstawiający tarczę 
z herbem miasta w pośrodku, wykonanym ręką amatora w akwa- 
reli. Tarcza to była prymitywna i skromna, jak skromne są na przed- 
wiośniu pierwiosnki, zapowiadające jednak po sobie kwiaty strojniej- 
sze i bar\t\'ne. Jeśli trwać dalej przy porównaniu, to k\viaty te isto- 
tnie zakwitły, na owym przedziwnym wirydarzu ludzkiej myśli i uczuć, 
co to baczą chętnie, by czynem dobrym dokumentować swą miłość 
dla dobra. 
W przeciągu roku powstało tarcz legionowych 63. 
W Krakowie, pod dozorem Departamentu Organi7acyjne
0 N. K. N. 


10 



wykonano tarcze dla Andrychowa, Bochni, Brzeska, Gródka jagiel- 
lońskiego, Grybowa, jarosławia, jasła, Kałusza, Kęt, Kolbuszowy, 
Łańcu' a, Muszyny, Nowego Sącza, Pilzna, Przemyśla, Radomia, Rop- 
czyc, Rzeszowa, Sambora, Sieniawy, Starego Sambora, Suchy, Tar- 
nobrzega, Tuchowa, Wieliczki, Zatora, Ziemi Miechowskiej, Ziemi 
lą- 
skiej, Złoczowa i Zółkwi, 
Siłami miejscowych rzeźbiarzy, za wiedzą jednak i przy pomocy De- 
partamentu Organizacyjnego N. K. N. powstały tarcze w Białej, Chrza- 
nawie, Dębicy. Dubiecku, jordanowie, Krośnie, Limanowej. Mszanie 
dolnej, Myślenicach, Nisku, Oświęcimiu. Rudkach, Sanoku, Schodnicy, 
Sierszy, Skawinie, Sniatynie, Sokołowie, Stanisławowie (kolumna), 
Starym Sączu, Stryju, Tarnowie, Wadowicach, Zagórzu, Zakopanem 
i Zywcu. 
Niezależnie od Departamentu Organizacyjnego N. K. N. ufundowali 
tarczę urzędnicy Hannowersko-galicyjskiegogwarectwa naftowego w je- 
d'iczu. Komitet w Olkuszu i Ligi Kobiet w Dąbrowie górniczej, No- 
wym Targu, i Piotrkowie. Dzięki inicyatywie ks. biskupa Bandurskiego 
powstała też ostatnimi czasy na wychodźctwie we Wiedniu tarcza Le- 
gionów, zdobna w dwie daty pamiętne: 6 sierpnia 1914 - 5 listo- 
pada 1916, zaprojektowana przez artystę rzeźbiarza p. jana Maletę. 
Fundatorami tarcz są przeważnie Powiatowe Komitety Narodowe, 
Ligi Kobiet i zarządy miast. 
Dość liczny jest poczet nazwisk projektodawców i wykonawców tarcz. 
Wymieniamy niektóre: Brzega Wojciech, Chudzikowska józefa, Fi- 
lipkiewicz Stefan, Florkiewicz Witold, Gizbert-Studnicki Witold, jura 
józef, Lorec Zygmunt, Procajłowicz Antoni, Riegl Józef, Skotnicki 
jan, Stryjeński Karol i Witkiewicz Kazimierz. 
Prawie wszystkie tarcze wykonane w Krakowie wyszły z pracowni 
Józefa Stręka. 
Niektóre tarcze sporządzone na prowincyi, mają w mniejszym lub 
większym stopniu cechy robotyamatorskitj. Nie umniejsza to ich 
wartości, o ile tarcze oceniamy jako dokumenty czasu i ofiarności 
społecz
ństwa, nie pr7ykładając do nich zbytnio artystycznych kry te- 
ryów. Ze uzyskały one niezawsze pełnię artystycznej doskonałości, 
to powód w tern. że rodziła te ciekawe jednak mimo wszystko przed- 
mioty, nagła potrzeba chwili, chwalebna gotowość niesienia jaknaj- 
rychlejszej pomocy rodzinom legionistów . To był ich pierwszy cel 
i stądto znaczenie i charakter tarcz przedewszystkiem utylitarny. 
Nakoniec bylibyśmy niesprawiedliwi, gdybyśmy przepomnieli szczegół, 


11 



że i chłopska dłoń, zbrojna zapewne w prymitywny kozik, nie pozo- 
stała bezczynna. Skromną tarczę ufundowaną przez Ligę Kobiet 
w Schodnicy, wykonał gajowy Grzegorz Kinasz. I zaiste tarcza ta 
w naiwnym swym wyglądzie, w drobiazgowem rzezaniu piórek orła, 
gdy uwzględnimy stan i nazwisko wykonawcy - pozostanie doku- 
mentem niemniej ciekawym. 


Zasadniczo prawie każda z tarcz Legionów mieści herb miejscowości, 
stosowny napis i datę. Na wielu z nich pomieszczono też orła le- 
gionowego w tej postaci, w jakiej ozdobił czapki legionisiów. 
Na tarczach Białej, Dubiecka, Sierszy wodnej, Starego Sambora i Za- 
kopanego brakło herbu. Natomiast tarcza Ziemi Miechowskiej mieści 
trzy herby, a to: Miechowa, Proszowic i Słomnik, tarcza Ziemi Slą- 
skiej obok herbu Księstwa Cieszyńskiego godła Bogurnina, Jabłon- 
kowa, Frysztatu i Polskiej Ostrawy, zaś tarcza Ziemi Niskiej herby 
Rudnika i Ulanowa. 
Tarcze sporządzone w Krakowie, są wszystkie rzeźbione w drzewie 
lipowem, poczem malowane, z zastosowaniem przy herbach barw he- 
raldycznych. Ornament tu często barokowy, dość wiele złocenia, które 
nie razi zbytnio, o ile je spatynowano na sposób antyczny. 
Przy wielu z tarcz wykonanych poza Krakowem nie stosowano po- 
lichromji, zostawiając drzewo surowe. Nadaje to tarczom specyalną 
cechę prostoty, a noszą ją tarcze Chrzanowa, Dębicy, Krosna, Lima- 
nowy, Przemyśla, Schodnicy i Sierszy wodnej. Tarcze zaprojekto- 
wane przez inż, Witolda Gizbert-Studnickiego dla Chrzanowa, Dę- 
bicy, Przemyśla i Sierszy, wykonane w drzewie i żelazie, mają bar- 
dzo wiele charakteru i stylowego uroku. Na tarczę drewnianą na- 
łożył prolektodawca kratę żelazną, która ażurowo w pewne wzory 
wycięta, daje stylowy ornament, stanowiący całą ozdobę tarczy. 
Krata żelazna przytwierdzona jest do drzewa ręcznie, rozmyślnie nie- 
jednako kutymi gwoździami; nie obrabiana pilnikiem, palona w ogniu, 
daje wrażenie surowej roboty i przywodzi na pamięć wyroby da- 
wnego polskiego ślusarstwa, których okazy w formie stylowych okuć 
spotyka się niekiedy na oddrzwiach starych kościołów. 
W ogólnem zestawieniu form i ornamentów stosowanych na tarczach, 
uderza fakt, że motywy swojskiego zdobnictwa ludowego prawie zu- 
pełnie niewyzyskane. Wyjątek pod tym względem stanowi jedynie 
tarcza Limanowy, zaprojektowana przez Teofila Szumańskiego i tar- 


12 



cza zakopiańska, wykonana według wzoru art. malarza p. jana Sko- 
tnickiego. Pierwsza z nich posiada ząbkowany ornament i kołkowa- 
nie, o drugiej szczegóły poniżej. 
A oto opis niektórych tarcz ciekawszych. 
Biała. Na dość wysokim cokole z gzemsem postać ułana-Beliniaka 
w kasku, z burką przewieszoną przez lewe ramię. Dłonią prawą przy- 
trzymuje żołnierz tarczę, która dolną swą częścią wsparta o prosto- 
kątny blok, leżący na cokole. Na bloku napis: P o l s k i fi L e g i 0- 
nom Powiat bialski - na tarczy orzeł polski i daty: 1831,1863, 
1914. Całość stanowi płaskorzeźbę, która traktowana bardzo plasty- 
cznie, daje złudzenie pełnej rzeźby figuralnej. Do obicia gwoździami 
przeznaczona jest jedynie tarcza trzymana przez żołnierza. Wykonał 
art. rzeźbiarz józef jura. 
Chrzanow. Tarcza dużych rozmiarów, obliczona na ofiarność ludności 
całego powiatu. Złożona jest z 88, to jest tylu części, ile gmin w po- 
wiecie. Po odsłonięciu tarczy rozebrano ją, a poszczególne części ro- 
zesłano gminom do obicia. Części te zmontowane razem, wprawione 
w odpowiednie wycięcia olbrzymiej żelaznej kraty, dają całość du- 
żych rozmiarów. Krata stanowi nietylko ramę okalającą i zamyka- 
jącą całość, ale daje prócz tego rysunek orła, wspartego szponami 
o dwa skrzyżowane miecze. W górnej części tarczy, ażurowo w bla- 
sze żelaznej wycięty, odbija na tle drzewa napis: P o w i a t C h r z a- 
n o w s k i L e g i o n o m P o l s kim. Przy pomysłowości autora pro- 
jektu inż. p. Studnickiego, stworzono rzecz nietylko piękną, ale umo- 
żliwiającą również w stosunkowo bardzo szybkim czasie zrealizowa- 
nie celów, związanych z tarczą Legionów. Tarczę wykonali rzemieśl- 
nicy w warstatach zakładów górniczych w Sierszy. Stamtąd też wy- 
szły tarcze dla Dębicy i Sierszy. 
Dubiecko. Tarcza nierzeźbiona, zdobna kompozycyą malarską, pędzla 
pny józef y chudzikowskiej, przedstawia w głębi postać niewieścią 
z wzniesionym mieczem, o stanowczym pełnym charakteru wyrazie 
oblicza. Niżej na planie bliższym orzeł oswobodzony, wzbijający się 
do lotu. U stóp jego trzy wieńce, cierniowy, wawrzynowy i z róż 
symbolizują szlaki, jakimi szła Polska od cierpienia, poprzez sławę do 
szczęścia. Kompozycyę uzupełnia napis: L e g i o n o m P o l s k i m - 
D u b i e c k o - 1916. Dokoła obrazu dość szerokie pole, przeznaczone 
do wbijania gwoździ. 
Grybów. Prócz herbu wypełniającego środek tarczy, pomieścił pro- 


13 



jektodawca w gÓl ncj części tarczy podobizny dwóch starych piecz
ci 
miasta. z łacińskinl teksteln na obwodzie. 
JasIo. Tarcza ujęta w rzeźbę złoconą, opartą na n10tywach liści akantu. 
Nad całością dominuje srebrzony orzeł. Na tarczy w pośrodku, 
prócz napisu i herbu miasta, olejno malowany ryngraf z Matką Bo- 
ską Częstochowską. Wykonano w Krakowie według rysunku p. Ja- 
niny Mareckiej. 
Jedlicze posiada właściwie nie tarczę, lecz tablicę, pojętą architekto- 
nicznie. Spoczywa ona na szerszej cokolwiek podstawie opatrzonej 
napisem: L e g i o n o m P o I s k i m. W górnej części wybiega tablica 
w fryzowany gzen1s, na którym wznosi się nasadka w kształcie tym- 
panonu z ornamentem i orłem Zygmuntowskim. Srodek tablicy wy- 
pełnIa niewspółczesna armatura plastycznie wykonana: pancerz, hełm 
z pióropuszem, pod niemi zaś skrzyżowane dwa miecze i kopia z pro- 
porczykiem. Całość wykonana z drzewa topolowego. ma wysokości 
3.90 01.. szerokości 1 m. - 1.40 m. Tablicę ufundowali urzędnicy 
hannowersko- galicyjskiego gwarectwa, według projektu legionisty 
p. Wład. Kizera. 
Krosno. Tarcza dużych rozmiarów, wysokości 1.80 m., stojąca, z pod- 
porą. Wykonana przez miejscowego rzeźbiarza z drzewa sosnowego. 
Rzeźby - orzeł nad tarczą wśród girlandy gałązek wawrzynu i dębu, 
napis i herb miasta wykonane w drzewie dębowem. 
Mszana dolna. Tarcza ma kształt owalny. W pośrodku ukoronowany 
herb miasta ujęty w drobny ornament. Na zewnątrz tegoż, na oko- 
leniu tarczy wykonana w płaskorzeźbie. w stylu klasycznym apoteoza 
Legionów. Uskrzydlony bóg w,-"'jny wiedzie do ataku żołnierzy. Fra- 
gmenty boju - jego epizody - zbieranie i opatrywanie rannych. 
W górnej części obramowania przedstawiony hołd składany przez 
legionistów idei polskiej. uosobionej w Mickiewiczu. Twórcą tarczy 
jest p. BoI. Barbacki z Nowego Sącza. 
Olkusz. Srodek tarczy mającej kształt dawnych tarcz rycerskich. wy- 
pełnia płaskorzeźba. oparta na motywach znanej odznaki "Apoteoza 
Polski" zaprojektowanej przez artystę-rzeźbiarza Wilka, a wydanej 
przez Samarytanina Polskiego. Przedstawia więc płaskorzeżba skrzy- 
żowany miecz i sztandar, między którymi, w powstałym kącie roz- 
błyska krąg słoneczny. Nad nim orzeł w pełnym locie, z porwanymi 
łańcuchy. U dołu tarczy herb miasta, z obu stron napis: O l k u s z- 
L e g i o n o m. Na sztandar7e skrzyżowanym z mieczem uwidoczniona 


14 



.:łata odsłonięcia tarczy: 30 s t Y c z n i a 1916. Z kręgu słonecznego 
wychodzą gęsto promienie rozprowadzone na całą tarczę. 
Radom. Tarcza czworograniasta, o brzegach wypukłych, ukoronowana 
ażurową, złoconą ornamentacyą. Wśród splotów tejże, na prostoką- 
tnej tabliczce piękne godło miasta (warownia z trzema wieżami) a po- 
nad herben1 srebrzony orzeł Legionowy. Na dolnej płaszczyżnie tarczy 
. R d " 
napis " a om . 
Stanisławów. Na podstawie o dwóch kondygnacyach wznosi się obe- 
lisk z drzewa, zdobny u szczytu bronzowanym orłem. Poniżej orła 
spoczywa na ż
laznych ślimacznicach, opartych na gzemsie obeliska 
korona pięknej ślusarskiej roboty. Do drugiej kondygnacyi podstawy 
przytwierdzona tablica z herbem miasta i napisem: G ród R e w e r y 
- p o l s k i m L e g i o n o m. Monument wykonano w Stanisławowie 
według projektu profesora miejscowej szkoły przemysłu drzewnego 
p. Józefa Riegla. 
Stary Sambor. Tarcza ozdobiona dużym orłem Zygmuntowskim, sre- 
brzonym na czerwonem polu. Napis dokoła gotycki. Takież kwia- 
tony wieńczą tarczę u szczytu. 
Zakopane. Na owalnem polu w miejsce herbu rysunek Giewontu. Ca- 
łość ujęta w ramę kołkowaną i wyciętą w kształt sprzączki góral- 
skiej. 


W sposobie obijania tarcz gwoździami obowiązuje prawie że ogólnie 
przyjęta zasada, iż herb miasta i rzeźby upiększające pozostają nie.. 
obite. Tarcze wykonywane w Krakowie, projektowane były przewa- 
żnie w ten sposób, że poza herbem i rzeźbami, pewna wolna, gładka 
powierzchnia przeznaczona jest do obicia. 
Niezależnie od owych przyjętych norm, tarcze wykonane na prowincyi 
wykazują niekiedy pewną dowolność, mającą swe źródło w indywi- 
dualnem pOjmowaniu sposobu ich obijania. 
Tarcza jarosławska obijana jest w ten sposób, iż przy pomocy gwo- 
ździ uplastycznia się ornament, w jaki tarczę ustroił projektodawca. 
Gwoździe wbijane tu z zachowaniem pewnych reguł semetryi, uwy- 
puklają rysunek orła i napisu. T ęsamą metodę przyjęto przy obija- 
niu tarczy w Lywcu. 
Na tarczy samborskiej, mającej kształt wspartego na wierzchołku 
kwadratu, wbito gwoździe w listwę, zamykającą tarczę, środkowe 
jej pole z herben1, orłem legionowym i napisem pozostawiając wolne. 


15 



Dwa rodzaje wbitych w listwę gwoździ dają nieskomplikowany a cie- 
kawy deseń ruskiej wyszywanki Podobnie na obwodzie tarczy ruia- 
sta Dubiecka powstał ornament z gwoździ prowadzony c}, po linii 
ślimacznic. 
Tarcza rudecka wybita jest gwoździami czarnymi. Na tern tle dają 
gwoździe białe sylwetę herbu miasta (wieży) i napis. 
Na tarczy olkuskiej wychodzą z kręgu słonecznego przeprowadzone 
na całość promienie, uwydatnione przez wbijane w nie gwozdzie 
srebrzone. 
Zupełnie odmiennie aniżeli przy wszystkich innych tarczach trakto- 
wany jest herb i napis na tarczy tarnowskiej. Podczas gdy wszystkie 
herby są rzeźbione, godło na tarczy tarnowskiej powstało z nasadzo- 
nych na drzewo kawałków srebrzonej blachy w kształcie półksię- 
życa i gwiazdy. Z tego samego materyału wykonane są litery napisu. 
Zarówno iitery owe, jak i promienie gwiazdy zaopatrzone w wygra- 
wirowane nazwisko ofiarodawcy, stanowią t. zw. "gwoździe honorowe
. 
Gwoździ honorowych użyto w mniejszej lub większej ilości także 
przy obijaniu tarcz innych. Najliczniej obsiana nimi kolumna kra- 
kowska, pozatern tarcze Brzeska, Myślenie, Niska, Pilzna, Roprzyc, 
Suchej, Tarnobrzega i 
ywca. Gwoździe te są srebrzone, opatrzone 
w nazwisko ofiarodawcy i mają przeważnie kształt okrągły, o śre- 
dnicy 24 mm. Gwoździe na tarczy żywieckiej są prostokątne, na Tar- 
czy Niska mają kształt ośmioboku, zaś na tarczy limanowskiej i staro- 
sądeckiej przyjęły formę miniaturowych tarczek. 


Akcyę wbijania gwoździ do tarcz Legionów poprzedziły zazwyczaj 
odezwy, rozszerzane bądźto w formie druków ulotnych, bądźteż pu- 
blikowane jako afisze. Dość ciekawy stanowią one już zbiorek, gdy 
dodać do nich wydane jeszcze tu i ówdzie pocztówki z wizerunkiem 
tarczy i kwity pamiątkowe. 
Kwity drukowane skromnie, opatrzone są podobizną tarczy i tekstem, 
który rzadko przekracza ramy zwięzłej formuły pokwitowania na pe- 
wną kwotę. Na kilku zaledwie kwitach uzupełniono szablonowy tekst 
ustępenl wyjaśniającym znaczenie tarczy i doniosłość celów z nią 
związanych. 
Kwit kolumny Legionów w Krakowie, wykonany na kredowym kar- 
tonie w dwubarwnynl druku i zdobny kreskowym rysunkiem, za- 
wiera tekst następujący: 


1(, 



"w wielkim roku światowej wojny, w pamiętnym roku Legionów, 
stanęła na rynku Krakowskim wyniosła kolumna z orłem polskim 
u szczytu. Odsłonięcie nastąpiło 16 sierpnia 1915 roku, w oną pod- 
niosłą chwilę, gdy rocznicę święcono powstania Naczelnego Komi- 
tetu Narodowego i Legionów Polskich. 
Zbliżcie się ku Kolumnie wszyscy, którym idea narodowa przewodnią 
gwiazdą jest w życiu! Podejdźcie ku niej wszyscy, którzy Kraków 
mienicie swem gniazdem rodzinnem. Zbliżcie się również pielgrzymi, 
co z Polski całej przyszliście tu u bram dumnego Wawelu otuchy 
zaczerpnąć! 
Niech Kolumna strzelista jak najrychlej pokryje się główkami gwoździ, 
wbitych ręką każdego Polaka! 
Fundusz uzyskany z rozsprzedaży gwoździ przpznaczył Naczelny Ko- 
mitet Narodowy na superarbitrowanych Legionistów i ich rodziny. 
.:)więty obowiązek nakazuje pamiętać o tych, którzy Ojczyźnie krwi 
nie szczędzili, byle ją wolną i szczęśliwą zobaczyć. 
Kolumnę Legionów ufundował Naczelny Komitet Narodowy. Miejsca 
pod Kolumnę ustąpiła gmina miasta Krakowa. Projekt Kolumny wy- 
konał architekt Franciszek Mączyński. Kolumnę wykonał Tomasz 
Karnasiewicz. Rozpięty orzeł u szczytu wyszedł z pracowni Jana Bu- 
telskiego. 
Po wbiciu wszystkich na ten cel sprzedawanych gwoździ, Kolumna 
umieszczona zostanie w Muzeum Narodowem na Wawelu, ku przy- 
szłych pokoleń pamięci". 
W Suchej wystawiono ofiarodawcom pokwitowanie, na którem po- 
mieszczono słowa następującej kantaty, odśpiewanej przez dziatwę 
szkolną podczas uroczystości odsłonięcia tarczy: 


W symboliczne Tarczy święto 
Cześć wam niesiem wojownicy 
Za orężną dań zakltttą 
W stal bagnetu i szablicy. 
Hołd składamy wam Legiony 
I serc afekt wiecznotrwały 
Za ten honor ocalony 
I wskrzeszenie dawnej chwały. 
Już po niwach idzie szczęsna wieść - 
Za nią wam Legiony sława, cześć! 


2 


1 



Szedł w zwycięstwo zastęp szary 
Poprzez Karpat dzikie zwały. 
Nową kartę sław Konary 
Waszą krwią pieczętowały. 
Pod Łowczówkiem wawrzyn świeży 
Wykwitł wam na śmiałe czoła 
I na martwą skroń żołnierzy, 
Których trąbka już nie zwoła, 
W pustem polu ich żołnierski grób .- 
Nad nim żywi czynim taki ślub: 


T ęczą sławy ustroimy 
Grób, a nad nim orlę wzleci, 
Niepamięcią nie zgrzeszymy 
Wobec waszych żon i dzieci. 
Miłość nasza, czyn i wola 
Będzie im tą mocną TARCZĄ, 
Le ich minie luta dola, 
Trudy życia nie obarczą. 
Kiedy w polu wasz samotny grob - 
Taki żywi my dziś czynim ślub... 
Także kwit pamiątkowy w Nowym Sączu opatrzony jest podniosłym 
tekstem pióra zgasłej niedawno autorki ś. p. Maryi Raczyńskiej: 


Na ostrzu miecza rozstrzyga się dziś 
Polski Los! 
Pastwą moru, ognia i wojny stała 
się polska ziemia! 
Wyszli młodociani rycerze z miejskich 
bram, z chat wiejskich; walczą sławnie 
i giną bohatersko za Ojczyznę. 
Mogiłami usiali Ojczysty zagon, boć 
całopalną jest ich ofiara, ofiara krwi 
i miłości.- 
Niektórzy zaś powrócą kalekami, bez sił 
do pracy, gdyż je wszystkie zostawili tam 
u ołtarza samoofiary! 
Niektórzy pozostawili sieroty bezdomne! 


18 



żony! starych, bezsilnych rodziców!! 
Cała Polska powinna stać się im własnym 
domem, a serca polskie oną bezpieczną 
przystanią po burzy. 
Budujmy im wi,ęc oną przystań, ofiarnym 
polskiIn, wdowim groszem! 
Nasza troska serdeczna o nich niech będzie 
ową tarczą, któr a ich bezpiecznie przed 
niedolą życia i osalnotnieniem osłoni. 


Poszło społeczeństwo w Galicyi karnie i ochotnie za powyższemi 
hasłami i złożyło daninę, która kiedyś w ogólnym bilansie zadziwi 
cyfrą. Jak potrzebny ten grosz ofiarny, o tern Inógłby wiele i cieka- 
wych rzeczy powiedzieć Departament Opieki N. K. N., który w myśl 
przyjętych zasad używa funduszów tarez galicyjskich. 
W kronice wielkich zdarzeń będzie Galicyi zapisana na jej chwałę 
i honor ta bezprzykładna ofiarność i gotowość, z jaką zawsze do 
dobrego dzieła ręki przykładała. Galicya nietylko stworzyła Legiony, 
nietylko dostarczyła 70 procent żołnierza legionowego, ale równocze- 
śnie pamiętała o tym żołnierzu i gdy okaleczał lub bliskich w nie- 
dostatku zostawił, z tkliwością im spieszyła z pomocą, uważając to 
sobie za obowiązek święty i przykazanie. Czuła, że "grosz daje za- 
ledwie, a to tak niewiele wobec tej hojności, z jaką oni daninę krwi, 
życia i egzystencyi nierzadko swych rodzin, składali na ołtarzu 
Polski! " 
Co jeszcze czyn Galicyi podniesie w opinii ojczystych dziejów wy- 
soko, to fakt, że czyn ten wyrósł w kraju biednym, znękanym wojną, 
gdzie całe wsi spalone, gdzie nie wszędzie wzeszło złote ziarno na 
chleb, bo ziemię przeorał nie lśniący lemiesz rolnika, a potworny 
pług wojny ryjący glebę w rowy strzeleckie, a usypujący jedne 
tylko, .. mogiły. 
Kraków, w styczniu 1917. Mleczysła'lu Opałek. 


2* 


19 



żony! starych, bezsilnych rodziców!! 
Cała Polska powinna stać się im własnym 
domem, a serca polskie oną bezpieczną 
przystanią po burzy. 
Budujmy im wi,ęc oną przystań, ofiarnym 
polskiIn, wdowim groszem! 
Nasza troska serdeczna o nich niech będzie 
ową tarczą, któr a ich bezpiecznie przed 
niedolą życia i osalnotnieniem osłoni. 


Poszło społeczeństwo w Galicyi karnie i ochotnie za powyższemi 
hasłami i złożyło daninę, która kiedyś w ogólnym bilansie zadziwi 
cyfrą. Jak potrzebny ten grosz ofiarny, o tern Inógłby wiele i cieka- 
wych rzeczy powiedzieć Departament Opieki N. K. N., który w myśl 
przyjętych zasad używa funduszów tarez galicyjskich. 
W kronice wielkich zdarzeń będzie Galicyi zapisana na jej chwałę 
i honor ta bezprzykładna ofiarność i gotowość, z jaką zawsze do 
dobrego dzieła ręki przykładała. Galicya nietylko stworzyła Legiony, 
nietylko dostarczyła 70 procent żołnierza legionowego, ale równocze- 
śnie pamiętała o tym żołnierzu i gdy okaleczał lub bliskich w nie- 
dostatku zostawił, z tkliwością im spieszyła z pomocą, uważając to 
sobie za obowiązek święty i przykazanie. Czuła, że "grosz daje za- 
ledwie, a to tak niewiele wobec tej hojności, z jaką oni daninę krwi, 
życia i egzystencyi nierzadko swych rodzin, składali na ołtarzu 
Polski! " 
Co jeszcze czyn Galicyi podniesie w opinii ojczystych dziejów wy- 
soko, to fakt, że czyn ten wyrósł w kraju biednym, znękanym wojną, 
gdzie całe wsi spalone, gdzie nie wszędzie wzeszło złote ziarno na 
chleb, bo ziemię przeorał nie lśniący lemiesz rolnika, a potworny 
pług wojny ryjący glebę w rowy strzeleckie, a usypujący jedne 
tylko, .. mogiły. 
Kraków, w styczniu 1917. Mleczysła'lu Opałek. 


2* 


19 



I I ł 
I 
 
fł 
.r 
;1 I 
- 
-- 


'I- 


,I I 


I 
I 


! I 


'1 


'II 


f: --
 .. 

.. .. 
 ... 
, .
:: -- 
 
 : 
..1 l - 
\', 

.
 


, , 
"'-.: 
 
.10 _" 


, ,r 
I 
1\ 
, I I : I t I, 
J I'I I II ł 
, 
. l' I' 
ł' I 
. , I 
 

 dl I I 'II i ' \. 
, 'I' J I 
 ! I, ;/ \ 
"VII ' I 
l' 
 \ I IPI dl 1 I 
\ II \ " 
\ " , .d \ł "1 ( 
'ł 
\ \ t I 
 '(I It
 
, \ \o' I ,I 'I I 
, l'I\\t I I 
\ ł : 
I , ! I" I I 
, I" 
\I 


A N D R Y C H Ó W. 


WYKONAŁ WEDŁUG PROjEKTU NADESŁANEGO Z ANDRYCHOWA WOjCIECH BRZEGA 
W ZAKOPANEM. 


21 



I 


. . .........., 


< . 



 

 


" 


. 


, . 
,\' ',. ',. 
.

) - ..J r .. 
\ ') ..- 
. 
 I I 
 .:' 
 , 
_ 'Jł.., 
 
-- . - 

 '1 
 
'. '."\ 


l
 . 
" .. '-- -- 



 


l' 


.-- - - 


-...... '- 


, 
I , . 

-r 
"'" 
.' .. *;. 
 
r: 


(rn

lfl&il 
.!' UP'U"'''' ""Aro:-,.'II 


", 


R A Ł A. 



 


PHOjEKTOWAŁ I WYKONAŁ JOZEF JURA. 


22 



I 


..." " 
, " " " ... 


'" ......., 
"".... ....." 


... 
. 
" ... " " ... '- " ... " ... .,. 
" ... , ... , .... ... ... .... ... ... ... ... ... ... ... ... 
... 
" 
... 
'" 
... ... 
" " 
" , 
... , 
, " 
" 
... 
" ... 
" ... 
" " 
, " 
... " 
" ... 
" , 
, " 
" , 
... " 
(' " 
... 
, , " 
" 
" 
" \ ' 
" 
,- , ' 
- 
I- 
-' 
':' -' 
(. ' (I 
.:. ':' 
,_t ': ':' 
.-, .... 
, \ \ \ " 
" ... ... ,) oJ 
 
" ", ... 
13 O C H N I A. 


L YKONAł
 POD KIEHOWNICTWEM ARTYSTYCZNEM KAZIMIERZA WITKIEWICZA 
JOZEF STR
K W KRAKOWIE 


23 



I 


I 


u- O' U'rU 
O'łO
 r()' ł V '{r
 
 r\:rrO
 S V' O 
O 
""\\\\\\\\\\\,,\\mn \\\U · J /111,',11,1,11111 - 
- 
 E( 
- 
V
 
 
1- 
 
 __ 

 
 1IIIIIIIIIIIIIIIIIi",.,\\ \\\\ \\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\\
 
- .- 
J u_ O U U... O O U U U 10 \.. l) 


... 


..... 


-- 
- 
..JJ!. 
\ 
,:p 
- 
- 
-ł 
. . 
-. 
, 

 łr --.. 

 
 , 
U 
, .., 
I _ 
B R Z E S K O. 
- ,. a' 


- 


.... 
\.J 
.. 


- 


WYKONAŁ POD KIEROWNIC:rWEM ARTYSTYCZNE M KAZIMIERZA WITKIEWICZA I 
JOZEF STRĘK \X KRAKOWIE. 
 


74 



"lTt r -....l 
.",. -r1
 
- r t - 
a
 4 ,....
,.....".I' . ,;;;'ilt
 ,- =:"'
 
 
,." (";

) !.."1\ 'i-",'{--n
ł,l""
rł1
-"'r,
.:.. .:.:,-., iJ 
_.,Jl


,.1jł..
..__ '. ",r-.lj.':'t:, "'-o!:J :".
f '_',Jj;.f''')
o('..i{J' 
,"

ta'
£I 
 r
 $f 
 
 t

 t'/1:G. i 
4t I' I 
 " t . - D I ' 


 
l 
11!'" 


 -- .
. 'f'\. 

I
' 


C H R Z A NÓW. 


I 

 o J E K T O W A Ł I N 1.. W I T O I. D G I Z B E R T S T U D N I C K I. 

YKONANO \V WARSZTATACH ZAKŁADÓW GÓRNICZYCH W SIERSZY, 


I 


25 



I 


\", 
... 


.'-,i.. 
.'3:.1 .1 

. 
 
I 

... .. 
:. 1; I 


-r,,'rl 
.L ' 
 a\ 
il;9' --= 
.... 1:. a-"1: 
it.:.(=I: 
,.;1;
 .1.1.. 


. 


. 
. 


D Ę B I C A. 


P R o J E K T O W A Ł I N Ż. W I T O I.. D G I Z B E R T S T U D N I C K I. 
WYKONANO W WARSZTATACH ZAKł
ADÓW GÓRNICZYCH W SIERSZY. 


26 



...... 
........... ....... . ...
< 
.... . ". ., I .... ...... ... 
, I ..' ....... : 1 / ... ," ...!. 
." '" ." . .. . . ( .r 
. .t', 
.:.,\ 1 .:\ ......
 .: ., · .' .... 
.'t. '. . .'
 ,.. . .....
 .. ..... 
. .:. . .
.'
'. ..
...
.'. ......
, ' 
..' ......;.. ..

........ 
· .. .. · . 4r," 
: 
.
....;..:..\.......' 
. . ........ 
....
:...: . 
..:
.
.

. 
'
'. 

.. .' ..... 
..' 


...:.:... ...-.j 
.
:...... . 
. .... 
':.:

.. :. 
. ..-,: :. 
.:.. .. 
'.' .. 
.... 


, 
. .' 
.' 
..... . . 
............ 
. . ,. :. 
. '., 
.

:... ....: 
......:.. .. 
'. .' 


'- 

 \ \ 

":\ \ 
f" '- 
... " 
. . . 91. 
'" , 

 L 


DUBIECKO 


NAD 


.' . 
.".., 
. . 
. , ..... 
l ( . '. \ 
'. ..... \ 
\ .....ł. ..-.. 
'. ' ..,. ' .. 
......... .......' . 
-: 
'. C . .
, 
. 
.' ..." . 
'.' 
'..'. . 
. e. 
". .. 
:. . . ,. 
..... . .: 


.. 



 


S A N E M. 


PHOJEKTOW AtA I MALOWAŁA JÓ7EF A CHUDZIKOWSKA NAUCZYCIEL KA 
 DUBIECKU. 


27 



. 


.... 
-' 



 


.. ... 


....... 
-.,------...",...-- 

 
 . - - - 
 - 
 



 


I I I .-) I 
... 
- .: -- 
-. . 
- - 


\. 


G R Y RÓW. 


I WYKONAł. POD KIEROWNI<;TWEM ARTYSTYCZNEM KAZIMIERZA WITKIEWICZA 
'- JOZEF STRĘK W KRAKOWIE 


?R 



I 


.......-.. 


. r-ł-.' 
. 
 
.,..T .I' 


P" . ,J, 
.. . 'J.?<.-It':.., ,. ,'\ Jt - ... 
..... L 


... -, 


.

 


. . 


:- 


..- 


... 



 


x- 


- 



 

 - 
ł 

. 
'\ 

 
.., 

 
" '.. 
., 
- 
" 
"lo, 


.. ... 
"1 
.. 
.. " 


.. 


'": .. 

; 


. .' 


J A I
 O S ŁAW. 


PROJEKTOWAŁ AI
CH. KAROL STRYJEŃSKI. WYKONANO 
 KRAKOWIE. 


2<) 



\ 


, 


p- ,:. 
· r . 
\ 


.. 



 

 
, 


J A S Ł O. 


PROJEKTOWAŁA I MALOWAŁA P JANINA MARECKA WYKONAł
 JÓZEF STRĘK 
W KRAKOWIE. 


30 



1--- 



 



 ': 


I 
, 


\.\ 



--- 


JEDLIC ZE. 


PROJEKTOWAŁ LEG WŁADYSŁAW KIZER. 
WYKONANO W WARSZTATACH GWARECTWA NAFTOWEGO W POTOKU. 


31 



j 


, 


, ' 


\ 


" 


. 


JOR D A NÓW. 


WYKONAŁ WEDŁUG PROJEKTU NADESŁANEGO Z KRAKOWA 
S T A N I 
 Ł A W P I Ą T K I E W I C Z W JAŚ L E. 


'
2 



I 


" 



 
, ""'I 
'" 


.. .. . . . . . 
....... ..... .. ,. . 
. .... .. ...
. e.. 
e .. e. .. .: 
i:Vl 
. . . . 
. . . 
.. . 
:.. : 
. . 
.. . 

.... . 
.. \ 
: : 
.. 
:: .. "\ 
: . 
... ..: . 
:{-.. /... . 
 .. ..... ::. 
.. . .. ... '-.. 
. . . .. ... · .. .. 4L · : 
· - __e . . · .. A . .. ... ...- 
. ..... . .... ..... 
: . .. .. .' ... ..... ... ... .. , . 
. · .e..... " e. 4L . ... : : 
.. . .e .,. . __ . ... . .. _. .. 
. . 
. . .. ...- . .. . 
... .e,11. ",. .. - ... .. ... · 
:: ... . . .. .... .. .. ... ... .. .: 
:. ... ... .. .. ... . .. .... 
. ,. . . .. .-. -. .. . .. . 
:.. .... ... ... .. ... ... .. ... .. . 
... . .. . ... .. " .. .. .. .. .. ." 
.. . .. ... ... .... .... ...'.. . "'-:: 
: :-. ... .. ..... ... ' .. ... .: 
. . .. e.. .. ... .......... · · 
... .. .. .e.... · 

 
I .. . .. .. , . 
\, 
 
 
 
. 
.. :łr. .... .. e.... 
. . :. 
..... -. . ... . 
....... . ... 
........... .......... 
.. 


, 


... .. . 
-:.- .. .. 
. . 
-e - .. · 
. 


. 
.. 
. 



 


. . 
. . . 
"- . .. 
.. . 
. .. 
. .. 
. 
- .. 
. 
- . 
. 
. 


KAŁ U S z. 


PROJEKTOW Ał
 PROF. ANTONI PROCAJŁOWICZ. WYKONAt JÓZFF STRĘK W KRAKOWIE. 


33 



I 


- --, 

 
"- 
I . \ . \' 
"1 '" 
, , .....:.<) - 
- .... \ 
" 1. ST 
'"' 
\. tortOM P $ Iii 


I 
1 
, ' 
 
Jo \.... 
... 
\.).." .. 
\\ I 
 - 
l 
) !ll\
 - - 

'Jll T --......; 
, \ 
\.' 

 
" 
,
 
1'1. \ 
l 
\.L.- 

 
K Ę T Y. 


WYKONAł. POD KIEROWNI
TWEM ARTYSTYCZNE M KAZIMIERZA WITKIEWICZA I 
JOZEF STRĘK W KRAKOWIE. -' 


:
4 



- . .
.. . - - -::- ""\ 
" " ...'.: "":! "
:. . . 
4 ". : \ ' ł :;! ";. '. .: ': . 
 
. , . .. , 
\ . .. ,
ł. . · · 
.. . · .- ., 
: ,,'.... .. ".. 
 .\ 
, I,' .. [.l
- - -..' ,..... .. 
, " .
ł" 
 . 
,' . '.... 
 " '..
 ... ,'( . \' .:. 
. ;e' ,. - '- :.., .. 
. ..,
. '- .. "
If...... 

 I, c \.t L." l 
'\ 

 J" ł -.. '.'-.-. \:,oC \ ,. .. .' ___ 

", "-'tC"" ..,.. - ''''', .).
 
I . 
 t. ł-
" , .' . '\ .. \":...,....$" 

 
 · 
 " } : ',' 4 

J...
 ..... 
- ..,... . . . 
\,_ -' U!.c . .... " . :.
., \ . 
ę., 

C. 

: 
 t. ;' I .' ł
w.fS1 , 
 I In ,I""': · " .. 

 ' 
 'ł .... 
 4; 

"łf \O.. 
'. .
 ł 
. 
" .,,
( \. . f.1 .;: ,. 
.. 
. e,. . 
.. J'f" \.. ..' \ 
to" A ,.. ..' \ , 
" ,," ' . -, ,,)
 
 .'10': \ -ł.'e" . !. , . 1, . 

 
. ,. ",\\.\'.. ... - 
, 1.-'\ .. j, ,. ł 
 ___" . . 
" 19', . ". , "'... Al, 
) ,
) ,.. f .,,' t" 
\ 

 

 ' 1 "
 '.,."'¥' "',' 

 OJ, .'. \ )." . . 
 . '\ '.. ,. 
'. 
 .. , \, 
 
 -f, "\ł ' ,,1- 
,'1t
 . 
· 'i
 , 
X
 -,,

 >.,,
 

 .A . '-.)t<. '" \" b " t 

 -r
' -ł · \," '(,
 \th ' 

... - " \,....
 
 I 

 \. >, 
 ,-, \.,. '< It' 
, '", - WłZ\ \ \' ł 1\ 

 @

QD
g@Y
6I .
 I 

. 
 o

a
a
 /' ' 


 


K. O L R U S Z O W A. 


PROJEKTOWAŁ PRO F ANTONI PRO C AJ ŁOWICZ. WYKONAŁ JÓZEF STRĘK 
W KRAKOWIE 


35 



I 


. , 


, 


KRA K Ó W. 


PROJEKTOW At ARCH. FRANCISZEK MĄCZ' NSKJ. WYKONALI TOMASZ KARNASIEWICZ 
I JAN RUTELSKI W KRAKOWIE. 


16 



\\, ' 

 



 


. 



 
, 



 
Q.
ll 


=ł 
"\ 
" 


oC. 
,. 
f. 
t 


-n\)
 


KRO S N O. 


PROJEKTOWAŁ I WYKONAŁ PIOTR KĘDZIERSKI W KROSNIE. 


37 



J , .' " 
- \ \ 
"'-'- 
 "" , 
t. '\? I ' 
" \" ,.. \. 
" 
. , 


\-1' 


"- 


L I M A N O W A. 


PHO JEKTOW At. 1 ł-..OFIl. SZUMAŃSKI, KIEROWNIK SZKOty W LIMANOWY 
WYKONAŁ FRANCISZEK STYCZEŃ W KRAKOWIE 


38 



. . . . . . . . . 


'-' 
 V.X
 
. .
'i)(. . . . . 
.' -RÓ . .Je .
 . 
. . . 
. . . 
. . 
 . 
. J . . 
. . 
 
.. . 
. . 
. . . 
. . . 
. . . . . . 
 
 . . . . . . . . . . . . . 


. . .
.
. ,,_ ',0, 
f MI
C:O 
. -- 


'" 


, 


" 


-IE:-I-A 
ł- 


" 



 
,-' .." 
-- "-.. - 
'"' ....,. 

, 


IECHOWS A 

 

 

 
,.. 


o 


\.. . ---"' 


" 


S \ 


M I E C H Ó W. 


WYKONAł
 POD KIEROWNICTWEM ARTYSTYCZNEM KAZIMIERZA WITKIEWICZA 
JOZEF STRĘK W KRAKOWIE 


39 



" 


" 


M S Z A N A D O L N A. 


PROJEKTOWAŁ I WYKONAŁ BOLESŁAW BARBACKI W NOWYM SĄClU 


40 



- 
\ ' 
'- 
'-- 

 
\...... 
" \ 
 1) 
\. 
( 
\ 


'\ 


M U S Z Y N A. 


WYKONAŁ POD KIEROWNI
TWEM ARTYSTYCZNEM K A Z I M I E R Z A W I T K I E W I C Z A I 
JOZEF STRĘK W KRAKOWIE --' 


41 



\ 


\ 


I 
ł' 


,;.. , 


.
 
\ '\
 


"i,-. 


. . 
\ 


,- 


M Y Ś L E N I C E. 



 JEKTOWAł. ZYGMUNT LOH
:C WYKONAŁ FHANCISZEK KĘSEK W MYŚLENICACH, 


42 



. \ 
 " . ," 

" 
". 
, "
 
.... 
" ) 
. 

'f ... J I 
-J ... 
, 
(\) 
 l . \ 
- 
'- 

 
\ 
\ '- 
J
 
9 


oł.. 


N I S K O. 


I PHO JEKTOW Ał.INl, BOHDAN KHAUSE, WYKONAŁ JÓZEF KOPYTOWSKI W ULANOWIE 


4
 




. 


, II , 


t "U\1
 '. 


:.:-,
;:,: : .' 
.
::". \ 


... .
... 
. ..:.. ,:ł;:::'\.: 
. . 

 

 ...-:,;:
 
w
:,:.::: 
..ł'.. .
.' .... .' 

 . : .
';:':":::'" 
" 

:\:ł: :-;': 
\ .. , " " 
.' .. :. 
. :': 


. .:;;':

::.
-i.' .' , ' . :-';' . 
;
, .
... ",;: :.-.; "IJIJ;" . 
: . 
 .: :.-"" 
,I :
.'
:'.' 

:.
:::
;. . 
..:.,:,
, .
 
e,:. ::
 _ił" 
.:
."" 


. : :.
.. 
I... . 
....... 
.. . 
e. , 
. ..' . 
:: ":t- 
. :';.: 
r. J 
oC.":.... 
..,,
: 
.'". 
,,:... 
. .. 
..: 


. 


:
' 
:
; 
 
::" ł' "-. , , 
.:,. 
,,-, 
....
 '- \.- 

 to I 
..." ---
 l 
:,:::./: . - t I I \. 
 
,..,. .......... L 
,:?:. .;a;. 
 !}I, 
.;-

:
:: :. ' \1..1 
..:::.
;

.;; 
:
:, .....:..;: ' ( i ) t 
..: · 

..: " ::
::..:::: J 
:.."
. . tli :

::.':; I 
.' . ......... 
:. 
.. 
ł 
 '-:-'. .
. .ł. 
 
: .
 . ';'
 '11 . __ 
· :...' ...... :i': 
..:t:"t 
.iq
 .' . '
-' 
. 
 '

'" . , , " . ' 
. '.' , , ..jj. 

:
 . :. . ":. . 
 :':
,'" '.
 ',5:

 :':: .;
.. ,
::/ ....:;: ..,' 
. . . ., . · \:':ł.,.: .-::.: II ., .;: .:--.ł:ł '..}-!., I:''':Z.: : .:. , 
J,. ...., :\.
 ,\ .:i . .:
 ...ł' ..: ł :,".. .....- 
" ..
 t . .', ' ł )..'<'" ..C" '.
' 
. t. .,. l '. ł :i C' t. . : ... 
 

: .. '" .: " . . ....: _ . ',. . , 
.." .... ... ........- ,
 
":
:i,,;
' ."
 
 ,..., .........:.: 'c::-, " -;, 

r-:;:.,; y 
," r .fł 
"
,.
...... . - ,..' .. 
. ,. .... 
 . t": . -

.'" 
. . :o
. . \ .. 
 
 
.... · 
 \ A- ':'\'.'. .. 
,I 


) 



 


..
 . 
'... 
.... . 


," . 
. .. 
=: :... 


'"' \ ......... 
, '- 
\ \ 

 . 
J.. 


.:
 
t:::
 
...... . 
'.....Ił.. 
::::..
4.
 ) 
. 
:
:: 
::: . 
.._ -..; "'re' ._'
. 
. ..... \. . .\;,!..... 
:


:. 
 ..
. . 
: ..e: .
. .
. 
,::':,
. , '.-::. 
: .:-
 ..,::'-ł 
 -;}. 
. .:.,..
.. .- '\ 
..... ,. . 
) .:
.. 
. 
:". 


.....,. 


'1. 


. : ' 


;. 


.,.,;. 


. :-t::;.' .'


.:: ' . 


:
' 


NOWY 


s Ą C Z. 


WYKONAt POD KIFROWNICTW
M ARTYSTYCZNEM K A Z I M I E R Z A W I T K I E W I C Z A 
JOZEF STRĘK W KRAKOWIE. 


44 



\.\ 


\ 
 

 


\ 


\, 


() L K U S z. 


PROJEKTOWAŁ I WYKONAŁ WŁADYSŁAW TUR BAS W OLKUSZU. 


45 



. 


. 


. 


. 


o Ś W I Ę C I M. 


PROJEK TOW A L I WYKONAŁ JAN ST A NKIE W I CZ W OŚ WIĘCI MIU. 


46 




 

 


\
 


\ 


, , 
- 


.... 
(.I:) 

 
.a 

 
- 

 
0- E 


" - 


-...... 
.- ł 


,. 


S L Ą S K. 


WYKONAł. POD KIEROWNICTWEM ARTYSTYClNEM KAZIMIERZA WITKIEWICZA 
JÓZEF STRĘK W KRAKOWIE 


58 



, 
s o k. o Ł o W. 


PROJEKTOWAł
 I WYKONAŁ WŁADYSŁAW ROWIŃSKI W SOKOł
OWIE 


S9 



\ 


., 


.1 
I 


-. 


I 


- ,- 


..... 


Ul 



 


I r.. $1112 


S T A N I S Ł A W Ó W. 


PROJEKTOWAŁ ł ROF. jOZEF RIEGL W STANISŁAWOWIE. 
WYKONANO SIŁAMI MIEjSCOWEMI. 


60 



I 



_A 
 . 
A. .... - __
1" 
#> 
. 
. 
. . 

 
..... 
"- .., 

 . 

 . 
....... .. .. ,. '>-1J1 
r"\
 
 
, 

 


S T A R Y S A M B O R. 


PROJEKTOWAt JULIUSZ SCHOLER WYKONAŁ STANI:SŁAW DUDO W KRAKOWIE. 


61 



A 


..... 


A 
" 
.... 


19 
IS. 
. 
 
<}$ I ,,::,*
. 

- i 
 .. '\ 



;i
 ),. 
:l: 

 :::::

'.', 
 

 t r ' 
 '. 

 -, -, :::. . I 


, 
,., 
'" 


-. 


.- 


\ 


-...I, 

v""'"
 " 



" \ 


\ 


I. 



 


\ 
, 


". 


",. 


S T A R Y 


s Ą C Z. 


WYKONANO W STARYM SĄCZU WEDŁUG RYSUNKU PROF, FELIKSA DŁUGOSZE WSK I EGO. I 


62 



.' 


.\ 


& 


. 


.. 


-. ..:
 


o' o:' <.:;:.
;:::;
 

"
" 
.. :--o... . .
t:f . "S
.; . ._t
 . 
-:.-:-::: :.:::ł::
: .-:
.. ..
.::

 
. . .:.
.:::..::.. 
 
;
;;:-:.: 
. .
;... ..ł 


. . 

:
.'. 
..:
:;.. 
.... 
.. ... 
... 
. e-łł. 
...... 


"\ 



 


- 
 


f" 


". ł 
 ::. '!ff 
 
., . . .". 
' t :. · 
:.. t..- , ...... .:' .- : .
. 
. .:.-:... ;:, ! ..: e. . 
.' . , . '. 
· 01".$:.: . ... 
... ... . ,ł
' 

 . _ 
t
. . . 
.. . .
..:. . ;. '\.. .I ..,. 
:.
... 
 " .. ,I . .; 
 ,.
 '. ...... 
... ..- r .' .'
,'::.'ł ''''.
 ' 
. . . : . :. 
:,,:
 4"""-. 

 ...:........-""'" 
.. 
" .I
 


 


- 
l. 
" " 

,.. i 
'" 


W A D O W 


.. t 
.' ) 


(" 


\. 
\ 



"" 

 , 
.. 


4.. 


C E. 


, 


" 


.; 



 

 


'- ---- 



 


. 

0 


WYKONAŁ W W ADOWICACH 
IEDŁUG WSKAZOWEK ROBERTA HANA I KAZIMIERZA 
HOMME GO ADAM W ALTER, ŻOŁNIERZ ARMII AUSTRY ACKIEj 


67 



W E L I C Z K A. 


I WYKONAŁ POD KIEROWNI
TWEM ARTYSTYCZNEM KAZIMIERZA WITKIEWICZA 
'- JOZEF STRĘK W KRAKOWIE. 


68 



, > 

 ,.....,., 

 
: .. , 
. 
.' 
(\. 
\ "\ . "" 
'" 
... , 
 .'F 
",9 1 \ 
 
.. ," 
 
-: ... .. 


.. 
. -. 
WW.. . 


... ... .. ....... 
.:-:.
...: -. .:.... ." 
w., ,-. :"
. -:='::.:_1_" 
-
.

 . 

. 
.. 


. .. 
.. .. 


\ .:. : 
4 . 
.- 
.- 
. 


. 


"- --- 
 


z 


A 


G 


ó 


R 


z. 


w y K o N A N O W M I E J S C U. 



 


6q 



I' 
. \ 
t\ 
; ") '-0 
 
\ 
. 
 
. 
') ,. . 
I . Ił 
 
. . . 
. . 
. 
. ... .. 
...... - . 
. . . ".-. . . 
\.I 
 
. . . 
. Ił 
. .. 
,. . " 
O 
Q . ... 
O . 
O .0 

 a .. 

 
. "o 
 
. . 
. . . 
I 
.. 
. 
-.- . 
. 
O . -. 
If 
Z A K O P A N E 


PROJEKTOWAŁ JAN SKOTNICKI WYKONANO W SZKOLE PRZEMYSŁU DRZEWNEGO 
W ZAKOPANEM. 


70 




 


\. 


, 
t . 


. :" I ;.. t-ł.- 
...... ..'" . . '- lo . "\ "', 
t"..

.
..., 
i....
\.... '\.)1 ."ł · 

,h 1"
'fot1{'! Y
4 .. " 
... , "fi, .
,. V "" <, 
.. . . ,"\. - ". '> 
t.-;' ,:V. , 
 
. m
p .

 

 
 :h+ł
 " t II' . 
\ . 
ł.
 
 

 \" 


, 
,. 


.... ;..ł.\, '. 

 .,,:..,\' 
. 
{'" " 
 -..::. " 


" 
 


Ą 
. ł( 


'\ 


\1/ , 
, ,.. 
.. 


 ": . - .. 
, 

 
 \ " 
,
 

 
\., ,L 


t 



 
-;.. 


" 


., 


" 


..
 
;- 



 


'I "'
 
. 
(' 


""" "\. "" 


.6'- ,
 ,
 
, _ t', J0};Y 
I I \\,.
 ....
. 
. ..... .
, ';..
n .>": 

 < ". . 
 'i, .
 t! ' 
'- .. . ..",.1:" .. '. -""ił". .., 
}. ";:"'k, .;
 
:
 )} 
..,."', .,
:-'S "\ ".. ,.N.:'",
"" 
'" 1-\.. >J " .... 
.,.. '", ' "'... 
.. ..
 
" 


.:'t>' 


=-- 


z 


A 


T 


o 


R. 


PROJEKTOWAŁ STEFAN FILIPKIEWICZ WYKONAŁ JÓZEF STRĘK W KRAKOWIE. 


71 



I 


- ,, 
 


. lO 


I 
 ..... 


l 


z 


Ł 


o 


c 


z 


o 


w. 


PI' l': I , 
! . \ II r "ł 
I " ,I I J ,
I, 
I ' r l I 
 I \ l 
,.. I I t I 
, ,. '. '. . ł ' I 1 
. , t" .: ł 
\ 
 ':.ł:" ')
. . ' I 
.'\: "t. 
 
, 
.:,:. , ' \//1 

 " 1 ' 1 
l 
 i I . I I 
" . , I 
."t . ,,', l, 
ił ....\ . 
. '.-\ 
, ,
...-- . I:"
'" : ' t 
f 
.. I ,'I I 
 I i 
' 
.' I' , 
I 
l ,I ,. ,J 
 I 'I' I 
I r . II 
 
ł l 
I '. 


I 'I 


(ł \ t , 
t , : 
. 11.1 I 
I I n 
, -. 
\ 
, 
I I \ 


\ ' . 
, 1 
I I t \ ; 
 
1\ . \ ' 1-\ 
'ł' 
;' tJ 
\': ' ' I 
' I 
II' 
..,I ' 

'
 
., 
.... 


ż Ó Ł K I E W. 


PROJEKTOWAŁ I WYKONAŁ WOJCIECH BRZEGA W ZAKOPANEM
 


73 



r



.::".

:
::.
,
.
:::::::
:::"I:

:::::.

m""'41II 

II ',' '. ". ..' ," , .. d:,' 
lI'.', ,;:'. , ' .'."':. .. ',i;' ,:;; ! 
'" .,. . ''' S 

 F 
 
 
 

 . , 'ą::
.\. . 

 '

:.: . 

 
I \\ 'f 
\ 
 
,; . ;.. '
1',' 
( 
1, I. . t J! ,.... '\\ 
t- t I ,.. o 

 .i · · . 

 ,", \\\1- 
!t- 
f 
r: 

 
't' 
i 
" 
'\ 


11 1 1 
,II 


m 



 


\\ . \ 
':\' \\
 'I//IJ l 
'i" '11,/ 
Ą I 
hll 
I 


"' 



 


\',; 


\\\ \ 

 


II 
I 


\ 
\ 



 
''\ '.'
'. 

 4 ;" \'
, . ' ., 
\ i". 
 
.,: 
. ' 

':II . "
' o' ;h 
, 9'" .... ł o " , 

 \ .,' " q ' ':"": .., .' 
; .' 
.,. .' 



-..::r 
 I 
., i '" - -! 



.
 
 q 


, " 
.\ 


, 
\ 

 

 
:: 

 

 
t t 

 
 

 
 

 
'I. 

 

= 
ł 
r; 

- 

 


. tJ 
.' o ., 
. ! 


. ! I 


. ," \ 


''$ 


" 
...W. . 


o.. .. I 
.. . " ..: .:' 
I 
 
.' S lll;;it;;:;IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII/ IIII
 IIIIIIIIIIIII;;IIIIIII;il;II; ' 
...

 


, 


.. 


, 


.. 


\oot . 


.. 


.:.:. . .'. 


.. .. ....... .. .. 0.0 ........_ 
---.. .. --- ... 


..........
 ...............
-

 !. 


ż 


y 


w 


E 


c. 


I 


PROJEKTOWAł
 WITOLD FLORKIEWICZ. WYKONAŁ FRANCISZEK STYCZEŃ 
W KRAKOWIE. 


74 



r



.::".

:
::.
,
.
:::::::
:::"I:

:::::.

m""'41II 

II ',' '. ". ..' ," , .. d:,' 
lI'.', ,;:'. , ' .'."':. .. ',i;' ,:;; ! 
'" .,. . ''' S 

 F 
 
 
 

 . , 'ą::
.\. . 

 '

:.: . 

 
I \\ 'f 
\ 
 
,; . ;.. '
1',' 
( 
1, I. . t J! ,.... '\\ 
t- t I ,.. o 

 .i · · . 

 ,", \\\1- 
!t- 
f 
r: 

 
't' 
i 
" 
'\ 


11 1 1 
,II 


m 



 


\\ . \ 
':\' \\
 'I//IJ l 
'i" '11,/ 
Ą I 
hll 
I 


"' 



 


\',; 


\\\ \ 

 


II 
I 


\ 
\ 



 
''\ '.'
'. 

 4 ;" \'
, . ' ., 
\ i". 
 
.,: 
. ' 

':II . "
' o' ;h 
, 9'" .... ł o " , 

 \ .,' " q ' ':"": .., .' 
; .' 
.,. .' 



-..::r 
 I 
., i '" - -! 



.
 
 q 


, " 
.\ 


, 
\ 

 

 
:: 

 

 
t t 

 
 

 
 

 
'I. 

 

= 
ł 
r; 

- 

 


. tJ 
.' o ., 
. ! 


. ! I 


. ," \ 


''$ 


" 
...W. . 


o.. .. I 
.. . " ..: .:' 
I 
 
.' S lll;;it;;:;IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII/ IIII
 IIIIIIIIIIIII;;IIIIIII;il;II; ' 
...

 


, 


.. 


, 


.. 


\oot . 


.. 


.:.:. . .'. 


.. .. ....... .. .. 0.0 ........_ 
---.. .. --- ... 


..........
 ...............
-

 !. 


ż 


y 


w 


E 


c. 


I 


PROJEKTOWAł
 WITOLD FLORKIEWICZ. WYKONAŁ FRANCISZEK STYCZEŃ 
W KRAKOWIE. 


74 



r



.::".

:
::.
,
.
:::::::
:::"I:

:::::.

m""'41II 

II ',' '. ". ..' ," , .. d:,' 
lI'.', ,;:'. , ' .'."':. .. ',i;' ,:;; ! 
'" .,. . ''' S 

 F 
 
 
 

 . , 'ą::
.\. . 

 '

:.: . 

 
I \\ 'f 
\ 
 
,; . ;.. '
1',' 
( 
1, I. . t J! ,.... '\\ 
t- t I ,.. o 

 .i · · . 

 ,", \\\1- 
!t- 
f 
r: 

 
't' 
i 
" 
'\ 


11 1 1 
,II 


m 



 


\\ . \ 
':\' \\
 'I//IJ l 
'i" '11,/ 
Ą I 
hll 
I 


"' 



 


\',; 


\\\ \ 

 


II 
I 


\ 
\ 



 
''\ '.'
'. 

 4 ;" \'
, . ' ., 
\ i". 
 
.,: 
. ' 

':II . "
' o' ;h 
, 9'" .... ł o " , 

 \ .,' " q ' ':"": .., .' 
; .' 
.,. .' 



-..::r 
 I 
., i '" - -! 



.
 
 q 


, " 
.\ 


, 
\ 

 

 
:: 

 

 
t t 

 
 

 
 

 
'I. 

 

= 
ł 
r; 

- 

 


. tJ 
.' o ., 
. ! 


. ! I 


. ," \ 


''$ 


" 
...W. . 


o.. .. I 
.. . " ..: .:' 
I 
 
.' S lll;;it;;:;IIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIIII/ IIII
 IIIIIIIIIIIII;;IIIIIII;il;II; ' 
...

 


, 


.. 


, 


.. 


\oot . 


.. 


.:.:. . .'. 


.. .. ....... .. .. 0.0 ........_ 
---.. .. --- ... 


..........
 ...............
-

 !. 


ż 


y 


w 


E 


c. 


I 


PROJEKTOWAł
 WITOLD FLORKIEWICZ. WYKONAŁ FRANCISZEK STYCZEŃ 
W KRAKOWIE. 


74 



... 



. 


... 


. 
. 
. 


, 


. 


. 
. 


. 
. 


. 


. 


. 


. 


.